moja sprawa wygląda następująco: sytuacja w moim domu jak i w pracy sprawia, że nie mam czasu na siłownie mimo tego, że bardzo chciałbym być zapisany, jednak myśląc nad tematem wiele razy, zawsze dochodziłem do wniosku, że na razie nie mogę chodzić na siłkę. chciałbym ćwiczyć w domu, od dawna codziennie robię pompki kiedy nie mam czasu robię jedynie dwie lub trzy serie po 60 pompek z różnym ustawieniem ramion, z przerzutami itp. robię również pompki rzymskie (nie napisze na czym, bo pomysł sprawdza się super jednak sam w sobie jest śmieszny:) ćwiczę również z hantelką którą mam jedną 6,5 kg i ćwiczę z nią ramiona na różne sposoby przerzucając ją z ręki do ręki. moje ćwiczenia dziennie nie zajmują zbyt wiele czasu i efekty nie są zbyt powalające, jednak coś widać na pewno.
teraz jednak chciałbym większych efektów, od razu zaznaczam, nie stać mnie na kupno sprzętu, drogich odżywek itp ledwo z żoną ciśniemy na to co trzeba, a już na pewno nie na moje fanaberie dotyczące ćwiczeń. tu moje pytanie, jak w moich warunkach miałbym ćwiczyć, żeby wyrobić sobie ramiona klatę i brzuch? nie chcę żadnych cudów, nie chce być kulturystą, po prosotu chce mieć widoczne mięśnie tak żeby w lecie jak ściągnę koszulkę podobać się żonce a nie przypominać homera

jeżeli mógłbym liczyć na waszą poradę chciałbym wiedzieć co robić, co mam jeść jak i kiedy ćwiczyć bo nie znam się na tym, wszystkie moje ćwiczenia to moje metody prób i błędów, i słuchanie mięśni, tz daję dopóki mięśnie nie odmówią posłuszeństwa.
również ostatnio przez sporo stresu w pracy i fakt że muszę teraz mieszkać sam a jestem okrutnie słabym kucharzem tracę na wadze, co mógłbym jeść żebym przytył? i mógł ćwiczyć? liczę bardzo na odpowiedź i rady jeżeli ktoś dotrwał do końca:)
Krystian